<title_newspaper="Przekrj"> 
<title_article="Unia-Gwardia (Krakw) 2:0 (1:0)"> 
<author_1=Witold Pika>
<author_2=>
<language=pl> 
<style=press>
<year="1953">
<month="9">
<date=1953-09-06>
<period=w> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Wielki mecz w Krakowie rozpocz si o godz. 16.30. Punktualnie o tym czasie, na wypeniony trzydziestu kilku tysicami widzw stadion Gwardii wbiegy obie druyny. Unia w niebieskich koszulkach i w biaych spodenkach, a chwil potem Gwardia w czerwonych koszulkach i niebiesko-szarych spodenkach.
Pierwsza poowa: Kapitanowie druyn (Suszczyk z Unii i Snopkowski z Gwardii) losuj boiska. Losowanie wygrywa Unia. Gwardia rozpoczyna gr pod wiatr i od razu przeprowadza szereg atakw  zupenie zreszt niegronych. Ju po chwili inicjatyw przejmuje cakowicie Unia. W 14 minucie pik otrzymuje niezwykle szybki rodkowy napastnik Unii  Alszer i idzie na przebj. Naciskany z tyu przez obron Gwardii decyduje si na strza ze znacznej odlegoci. Piekielnie silna bomba muska poprzeczk i wychodzi na aut... Zwolennicy Gwardii odetchnli z ulg  ale nie na dugo. Gwardia zupenie rozkleja si. Podania s niedokadne, ospae. Unia znacznie wyprzedza gwardzistw w starcie do piki... W 20 minucie doskonale grajcy Alszer podaje do nieobstawionego Cielika. May cznik Unii podciga kilka krokw i lekko strzela... Jurowicz rzuca si  niestety za pno... Pika wpada tu pod nim do bramki. Unia prowadzi 1:0! Na widowni sycha brawa i... gosy trb. To zwolennicy Unii, ktrzy przyjechali na mecz w liczbie kilku tysicy z dtymi instrumentami  ciesz si z sukcesu swej druyny. Dopingowana Unia przeprowadza teraz kilka dalszych atakw. Ale ju 10 minut pniej omal nie pada wyrwnanie. Akcja przenosi si na poow Unii. Bartyla wybija pik w pobliu wasnej bramki  pika odbija si od gowy stojcego tu obok Kohuta i wraca w stron bramki Unii. Kohut natychmiast zrywa si za ni. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language>
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
